ADHD Moto Klub z Ostrowca Świętokrzyskiego chciało wypłynąć w tym roku na szerokie wody. Zmienili formułę dotychczas bardzo popularnego zlotu rozpoczynającego sezon na elitarny event dla wybranych. I choć imprezie nie można nic zarzucić to zabrakło w niej tego, co robi klimat każdego zlotu – ludzi.

jurassic_cars_party_2015_baltow_by_lowstyle_001

Nie mieliśmy okazji być na imprezie w odległym dla nas Bałtowie w ubiegłym roku, jednak wśród uczestników dało się wyczuć nutkę rozczarowania frekwencją.

Nic dziwnego, bo zainteresowanie w mediach społecznościowych wykazało ponad 3,5 tys. osób, a w rzeczywistości ilość osób odwiedzających park daleka była od nazwania klęską urodzaju.

jurassic_cars_party_2015_baltow_by_lowstyle_002

Z wyselekcjonowanych aut aż jedna trzecia uczestników nie dojechała na miejsce. W kuluarach można było spotkać się z opinią, że ludzie poobrażali się na zlot właśnie ze względu na dość ostry przesiew przy zgłoszeniach online.

Trzeba jednak przyznać, że do wyboru aut organizatorzy podeszli z sercem. Projekty były ciekawe i przede wszystkim różnorodne. Dla widza z północy Polski pod względem motoryzacyjnym zlot pokazywał zupełnie nową twarz polskiej sceny tuningowej.

jurassic_cars_party_2015_baltow_by_lowstyle_006

Wśród prezentowanych aut coś dla siebie znaleźli nie tylko fani stance’u i aut klasycznych. Konkurs na najszybszy air-ride pokazał, że niepozorne lupo może odbijać się od ziemi jak na trampolinie. Car limbo upłynęło pod znakiem dobrej, zabawy i kupy śmiechu, kiedy dociążano auta własnymi ciałami kładzionymi nawet na maskę auta, by przemknąć jeszcze jedną rundkę pod poprzeczką.

jurassic_cars_party_2015_baltow_by_lowstyle_003

jurassic_cars_party_2015_baltow_by_lowstyle_004

Bardzo sprawnie przebiegało Show&Shine. Prowadzący Szklana i Macias „robili robotę” niczym projekt Hondy Del Sol o nazwie Malibu Bitch, który zgarnął na złocie większość nagród. Aż żal, że chętnych do wyjścia na scenę nie było więcej.

jurassic_cars_party_2015_baltow_by_lowstyle_005

Na Show&Shine można było zobaczyć takie perełki jak Mercedes tuningowany w kraju kwitnącej wiśni – Japonii, czy Seata Ibizę, który aerografem pomalowane ma nawet wszystkie elementy zawieszenia. Co najważniejsze, prezentacja została poprowadzona w sposób, który w większości przypadków pozwalał usłyszeć o historiach aut i pasji ich posiadaczy, niż suchej wymienianki felg, zawieszeń i pakietów wspartej wymienianką listy płac dla popularnych w środowisku magików od modyfikacji.

jurassic_cars_party_2015_baltow_by_lowstyle_007

jurassic_cars_party_2015_baltow_by_lowstyle_008

Ogólne wrażenie, które pozostawił po sobie zlot to umiarkowany pozytyw. Nie jesteśmy w stu procentach przekonani, żeby dla tej imprezy warto było przejechać 840 kilometrów.

jurassic_cars_party_2015_baltow_by_lowstyle_010

Auto zlotu wg Lowstyle:
Biała CR-X Del Sol

Najładniejsze auta zlotu wg organizatorów:
– BMW e28
– Seat Leon Dawida
– Volkswagen Vento Coupé
– Honda CR-X Del Sol,
– Volkswagen Golf MK2 Bartka

Zdjęcia: bomb / Słowa: marta

jurassic_cars_party_2015_baltow_by_lowstyle_018

jurassic_cars_party_2015_baltow_by_lowstyle_028

jurassic_cars_party_2015_baltow_by_lowstyle_026

2 thoughts on “Jurassic Cars Party w Bałtowie. Zlot dla wybranych

  1. Pompowtrysk

    Raj dla pasjonatów! Nic dodać, nic ująć.

  2. Pierwszy raz trafiłem na waszego bloga, podobają mi się Wasze fotorelacje.
    Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *