Zwykle bywa tak, że druga część książki, czy filmu nie jest tak dobra jak debiut. Organizatorzy VAGStory bardzo chcieli, żeby sequel wypadł tak dobrze jak debiutancka impreza, ale niestety nie ustrzegli się drobnych błędów organizacyjnych.

Impreza została przeniesiona z klimatycznego placu w Zdbicach, gdzie auta mieszały się z okoliczną przyrodą na pilskie lotnisko. Organizatorzy obawiali się bowiem, że po niezłym odbiorze pierwszego zlotu, auta po prostu nie pomieszczą się w miejscowości, którą wielu z nas kojarzy z harcerskimi obozami.

vagstory_2015_pila_by_lowstyle_004

Lotnisko pryzwitało nas więc sporą przestrzenią, która okazała się nawet zbyt duża. Pierwsi uczestnicy imprezy ustawili się w bardzo duży łuk na płycie lotniska, który niestety nie wypełnił się w całości autami. W sumie imprezę odwiedziło 167 aut.

Sam poziom imprezy był całkiem niezły, choć wybijało się spośród niego kilka projektów. Nas najbardziej zachwycił projekt Białego, który stworzył Golfa MK2 w czekoladowym klimacie lakieru z palety BMW. Projektu dopełniały dość cenne i niespotykane felgi PLS Daytona. Bezcenna była natomiast mina właściciela, który zaczepnie podpytany, czy auto odkupił od kogoś, opowiedział piękną, kilkuletnią historię budowy auta. W nagrodę za ciężką pracę, połączoną z niezłym wyczuciem smaku to właśnie do właściciela tego projektu powędrował puchar przygotowany przez Lowstyle.

vagstory_2015_pila_by_lowstyle_002

Nagród na zlocie było co nie miara. Samo VAG Pojezierze, które organizowało zlot, przyznało ich kilka. Nagrodzono najlepszą komorę, koło, wnętrze, glebę, german, klasyk i całokształt. W kategorii komory zwyciężył bordowy Golf MK2 z V5 pod maską, felga to Tomason, który godnie prezentował się na Audi A3, natomiast nagroda za wnętrze trafiła do właściciela Jetty drugiej generacji z brązową tapicerką w oryginale, utrzymaną w świetnym stanie. Za glebę zlotu uznano czarnego Golfa Dropsa, który zresztą przewinął się nam już w Iławie. Tym razem uciął jeszcze 2mm i z wynikiem 1,7 cm od ziemi zgarnął statuetkę. Wyróżniono też projekt Białego, o którym pisaliśmy wyżej i klasycznego Volkswagena Garbusa. Najważniejsza nagroda trafiła do właściciela czerwonego Volkswagena Sirocco trzeciej generacji.

vagstory_2015_pila_by_lowstyle_003

Ponadto swoje wyróżnienia przyznał szereg grup, m.in. bydgoskie VAG Się Kręci, Dropped Familia i VAG Jarocin., a także firmy sponsorujące zlot.

Sama impreza upłynęła pod znakiem Show&Shine. Niezły DJ i nagłośnienie w połączeniu z naprawdę ciekawymi rozmówcami spowodowały, że opowieści o projektach słuchało się z przyjemnością.

Spore zainteresowanie wzbudzała także rampa, dzięki której swój filmowy materiał ze zlotu tworzyło Skilla Studio. Zwłaszcza, że na sam koniec organizatorzy zaprosili uczestników zlotu do tego, żeby wziąć udział w klipie.

vagstory_2015_pila_by_lowstyle_005

Dzięki temu kierowcy dostali choć namiastkę tego, co chodziło im po głowie, czyli ścigania się po długiej prostej. Niestety, wyścigów na 1/4 mili nie było ze względów bezpieczeństwa, choć wielu chodziło to po głowie.

W naszym odczuciu organizatorzy mogli też pokusić się o konkursy, które zorganizowali dzień wcześniej. Sam program zakładający spacer farmera z felgami, czy quiz z wiedzy o VAG-ach był tak zachęcający, że aż żałujemy, że nie mieliśmy okazji się w ten sposób pobawić.

Zdjęcia: bomb / Słowa: marta

vagstory_2015_pila_by_lowstyle_006

vagstory_2015_pila_by_lowstyle_007

vagstory_2015_pila_by_lowstyle_008

vagstory_2015_pila_by_lowstyle_009

vagstory_2015_pila_by_lowstyle_010

One thought on “VAGStory 2015 – Fotorelacja po imprezie

  1. Sezon się już w pełni zaczął i coraz więcej takich imprez motoryzacyjnych które uwielbiam :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *