Jej produkcja rozpoczęła się w sierpniu 1979 roku w fabryce w Wolfsburgu. Jetta pierwszej generacji zadebiutowała na rynku motoryzacyjnym we wrześniu. Założeniem koncernu Volkswagena było wypuszczenie auta klasy kompaktowej w nadwoziu sedan i tak oto powstał większy brat już wtedy niesamowicie popularnego, a dziś kultowego Golfa MK1. Głównymi zmianami w projekcie było przede wszystkim powiększenie auta i zmiana przednich reflektorów na charakterystyczne prostokąty. W wersji amerykańskiej auto miało aż cztery lampy, wynikało to z obowiązujących wtedy na terenie USA standardów bezpieczeństwa.

volkswagen_jetta_mk1_prospekt_by_lowstyle_002

We wnętrzu stylistycznie wiele się nie zmieniło względem Golfa, inna była tylko tylna kanapa oraz siłą rzeczy – półka. Za to jakość zastosowanych materiałów znacznie przewyższała te zastosowane w „mniejszym bracie” Jetty. Auto opuszczało fabrykę w wersji dwu- lub czterodrzwiowej. Pasjonaci wiedzą, że drzwi z Golfa pasują do Jetty i na odwrót, błotniki niestety już nie. Co ciekawe, mimo że to 100-procentowy sedan, Jetta z dwiema furtkami jest obecnie wśród miłośników modelu określana mianem Coupe.

volkswagen_jetta_mk1_prospekt_by_lowstyle_003

Typ 16 – bo takie oznaczenie kodowe miała Jetta MK1, furorę zrobił głównie w Stanach Zjednoczonych. Na Nowym Kontynencie sprzedało się więcej egzemplarzy „jedynki”, niż w Europie. Łącznie wypuszczono 571,030 sztuk modelu. Samochód oficjalnie wycofany został w 1984 roku, kiedy zastąpiła go II generacja… Wyjątkiem był tutaj Meksyk, gdzie produkowany był do niedawna pod nazwą Volkswagen Atlantic. Inną nazwą z którą można się było spotkać to Fox, tak ją nazywano min. w RPA.

volkswagen_jetta_mk1_prospekt_by_lowstyle_004

Koncern z Wolfsburgu oferował swoim klientom różne wersje silnikowe i wyposażeniowe… Począwszy od gaźnikowego 1.1 w wersji C, przez lubianego dzisiaj Turbo Diesla, kończąc na jednostce 1.8 o mocy 112 KM z pożądanym przez wielu GLI na klapie. Pokaźny wybór był też wśród lakierów i tapicerek… Do wyboru były skórzane lub welurowe obicia w min. niebieskim czy czerwonym kolorze. Wyobrażacie sobie dzisiaj takie kolory w aucie kompaktowym? Ja też nie… Mam za to świadomość, że czas brnie do przodu, a auta już nigdy nie będą tak dopracowane i trwałe jak kiedyś, dlatego dzielę się z Wami tym prospektem. Nie zważając na język holenderski… Cofnijcie się na chwilę do 1979 roku i zobaczcie jak to wtedy wyglądało. Swoją drogą, ciekawe ile Volkswagenów Jetta zostało sprzedanych w salonie w Eindhoven, z którego pochodzi ta broszura.

Zdjęcia i słowa: bomb

volkswagen_jetta_mk1_prospekt_by_lowstyle_005

volkswagen_jetta_mk1_prospekt_by_lowstyle_006

volkswagen_jetta_mk1_prospekt_by_lowstyle_007

volkswagen_jetta_mk1_prospekt_by_lowstyle_008

volkswagen_jetta_mk1_prospekt_by_lowstyle_009

volkswagen_jetta_mk1_prospekt_by_lowstyle_010

volkswagen_jetta_mk1_prospekt_by_lowstyle_011

volkswagen_jetta_mk1_prospekt_by_lowstyle_012

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *