żerksee 2018

VAG Event chyba dla wszystkich pasjonatów aut koncernu VAG był imprezą kultową. Każdy chciał tam być, nie każdy mógł, ale chyba wszyscy z wypiekami na twarzy wyczekiwali corocznej premiery filmu z tej imprezy, by chociaż w ten sposób móc poczuć namiastkę klimatu panującego na terenie MCT w Żerkowie. Założenie było jednak takie, że edycji będzie nie mniej, nie więcej, a po prostu 10. Gdy rok temu uczestniczyliśmy w tej, która zapowiadana była jako ostatnia, dało się wyczuć smutek wywołany końcem pewnej pięknej historii.

żerksee 2018

Na szczęście jednak każdą decyzję można zmienić! Smutek zniknął od razu, gdy okazało się, że to jednak nie koniec i będzie kontynuacja, w odrobinę innej formie. Właśnie w ubiegły weekend odbyła się pierwsza z imprez, której być nie miało, a mowa o Żerksee.

Nazwa, którą zdecydowano się nadać kontynuacji imprezy, od wielu lat towarzyszyła wcześniejszym edycjom VAG Eventu. W kuluarach imprezę w Żerkowie nazywano właśnie polskim Wörthersee, czyli Żerksee.

Kontynuacja VAG Eventu nie jest jednak tylko przeniesieniem nazwy, ma dużo głębszy sens. Nie bez powodu głównym kryterium tegorocznej selekcji była obecność na VAG Eventach – z założenia miało to być spotkanie w rodzinnej, przyjacielskiej i spokojnej atmosferze. Nie oznacza to jednak, że poziom aut uległ jakiejkolwiek zmianie – był bez dwóch zdań z najwyższej półki. Od chłodzonych powietrzem klasyków, po najnowsze kompleksowo zmodyfikowane auta, było na czym zawiesić oko. Jednak to nie samochody były w tym roku na pierwszym planie.

żerksee 2018

Pierwsi goście zaczęli pojawiać się na terenie MCT już w niedzielę. Tak, prawie tydzień przed oficjalnym rozpoczęciem zlotu! I już to ukazuje, jak ważne dla wielu osób jest to wydarzenie. Elementem rozpoczynającym oficjalną część imprezy była chwila odsłonięcia grafiki Żerksee 2018 w piątkowy wieczór, będącej jak zwykle majstersztykiem połączenia sztuki i symboliki. Następnie przedstawienie planu imprezy – i tu wszystko stało się jasne. Zero rywalizacji, zero spiny, tylko odpoczynek i chillout dla wszystkich – od uczestników po samych organizatorów. Czy taka formuła ma szanse się sprawdzić? W tym miejscu, z takimi ludźmi, wyśmienicie. Cały weekend przebiegł pod znakiem wspólnych rozmów, wymiany doświadczeń i wspomnień, z których dałoby się napisać nie jedną książkę. Auta zaś stanowiły wyłącznie piękne tło, no może poza Power Hour, podczas którego dla rozkręcenia publiczności właściciele wybranych projektów wyciskali ze swoich silników siódme poty.

VAG Event, a teraz Żerksee to impreza będąca swego rodzaju ikoną, mekką VAG’owego tuningu. Zamkniętą dla zwiedzających, nastawioną na spotkanie starych znajomych. Dlatego tym bardziej cieszy nas, że możemy być częścią tej historii, i z niecierpliwością odliczamy dni, gdy ponownie przekroczymy bramy ośrodka MCT w Żerkowie.

Zdjęcia i słowa: Macabra

żerksee 2018 żerksee 2018 żerksee 2018żerksee 2018 żerksee 2018 żerksee 2018 żerksee 2018 żerksee 2018 żerksee 2018 żerksee 2018 żerksee 2018 żerksee 2018 żerksee 2018 żerksee 2018 żerksee 2018 żerksee żerksee 2018 żerksee

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *